Cóż tam Panie w służbie zdrowia?

Jak już znaczna większość mieszkańców naszej gminy zdążyła zauważyć Zakład Opieki Zdrowotnej w Chełmku to poligon doświadczalny dla każdego nowego dyrektora, który odważy się podjąć tego kaskaderskiego wyczynu jakim jest kierowanie SG ZOZ w Chełmku. Na całe szczęście od pewnego czasu w naszej przychodni jest spokój, tzn. nie dzieje się nic co wzbudzało by szczególne zainteresowanie władz oraz mediów, czyli codzienna rzeczywistość, której to nieodłącznym elementem są kolejki, i to właśnie sprawę kolejek chciałbym tu poruszyć, będąc najpierw osobiście poruszony tym jak doskonałym mechanizmem jest w przychodni oczekiwanie na swoja kolej po usługi medyczne.

Pewnego pięknego dnia zmuszony zostałem do pobrania krwi w celu wykonania badań, wybierając się rano do przychodni postanowiłem zawitać tam o godzinie 8:00, licząc na to, że większość ludzi przyjdzie chwile po otwarciu okienka co rozładuje kolejkę. Plan był dobry, nawet bardzo dobry tylko nie moja wina, że dość sporo osób pomyślało tak samo, przez co zostałem obdarowany bezcennym czasem, który poświeciłem na obserwowanie mechanizmów sterujących kolejką oraz zachowaniem ludzi. Na wstępie należy zaznaczyć że kolejki oczywiście są dwie, pierwsza do okienka a druga ta już finałowa do samego gabinetu zabiegowego. Zatem celem każdego oczekującego będzie dotarcie w jak najkrótszym czasie do gabinetu, a na to jest parę technik, czy też strategii stosowanych przez klientów ZOZ.

Pierwsza z nich to wspomniana już wyżej strategia oblężeniowa. Polega ona na jak najwcześniejszym ustawieniu się pod zamkniętym jeszcze okienkiem, dozwolone rozkładanie na holu namiotów, śpiworów, tak by można było zregenerować siły przed startem do okienka, w momencie gdy podnosi się roleta okienka niczym kurtyna w teatrze koczujący w namiotach zostawiają cały dobytek pędząc do celu.

Kolejna metoda jest równie skuteczna, i dodatkowo kosztuje mniej poświęcenia i przede wszystkim czasu. Jest to strategia zmasowanego ataku z dwóch stron. Żeby ją zastosować musimy posiadać znacznie więcej jednostek bojowych, czyli zwerbować kogoś ze znajomych, bądź rodziny. W praktyce działa to tak, że wpadamy z osobą towarzyszącą, wrzucamy ją na koniec kolejki do gabinetu a sami osłaniamy tyły kolejki do okienka. Po załatwieniu spraw formalnych zajmujemy miejsce wcześniej zajęte przez wojska sprzymierzone czyli naszą osobę towarzyszącą. Jest tylko jeden problem, sposób działa ale tylko do momentu gdy kolejka do gabinetu nagle nie przyspieszy w efekcie czego nasz towarzysz znajdzie się już pod drzwiami a my dopiero w środku, no ale nagłe przyspieszenia zdarzają się rzadko, więc sposób mogę polecić.

Trzecią strategią jest tzw. Ślepe natarcie, klient wchodzi na poziom na którym są już ustawione kolejki, następuje krótkie rozeznanie oraz analiza sytuacji, po czym przystępuje do natarcia, podchodzi do pierwszej kolejki stając w połowie obok przypadkowego pacjenta po czym udając, że nie widzi ogona kolejki wpycha się w jej środek, oczekując przez pewien czas w niepewności na reakcję pozostałych. W znacznej większości kończy się to delikatnym upomnieniem, wówczas delikwent udaje że zupełnie nie wiedział, nie widział i dochodzi do wycofania się. Metoda mało skuteczna ale warto próbować.

Ostatnią strategią, jest Szybki Chwilowy Atak, znana również pod angielską nazwą „One Moment” Polega na wepchaniu się kolejkę pod samo okno, przeproszeniu wszystkich, zwłaszcza obsługiwanego w tym momencie, po czym słychać magiczną formułę słowną „ ja tylko na moment..”

Stanie w kolejkach, zwłaszcza w przychodni nie jest aż takie nudne jak się wydaje, ja w przeciągu 45 min wysłuchałem wszystkich aktów zgonu w gminie z ostatniego roku, dowiedziałem się kto na co choruje, oraz do którego lekarza są czeka się najdłużej. Tak, że miłośnicy długiego oczekiwania w SG ZOZ w Chełmku z całą pewnością znajdą coś dla siebie.

Z pozdrowieniami, z gminnego podwórka, Robert.

[quote]Wszystkie teksty opublikowane w dziale „humor” mają przesłanie satyryczne. Ich celem nie jest obrażanie nikogo w żaden sposób. Należy je traktować z przymrużeniem oka.[/quote]

1 Comment on "Cóż tam Panie w służbie zdrowia?"

  1. witam , Chciałam także zwrócić uwagę na problem z dostaniem się do lekarza. Na dzień dzisiejszy nie ma zapisów do lekarzy, dopiero w grudniu trzeba zadzwonić aby się pobić o kolejkę na nowy rok !!!masakra.Za pół roku albo się wykończę. Co miesiąc płace pieniądze na służbę, a idę do lekarza jak mega już potrzebuje i co trzeba czekać pół roku. Najlepszym sposobem jak by sie dało, nie płacić na ściemniaczy, a w razie choroby płacić za prywaciarza !!!!!!!!
    Lekarz pracuje 8h, przyjmuje 6 chorych dziennie= godzina na 1 chorego i 2 w pakiecie na pici kawy !!!!!

Leave a comment

Your email address will not be published.


*


*