Czy seniorzy chcą być zamknięci w czterech ścianach? Odpowiedź brzmi zdecydowanie nie. Potwierdzeniem tej tezy jest liczny ich udział w zajęciach Klubu Seniora oraz na imprezie „andrzejkowej”. Na zaproszenie liderek klubu stawiły się chętne do wróżb i dobrej zabawy nie osoby starsze, jak nas się często nazywa, a tylko wcześniej urodzone. W przygotowania z dużym zapałem włączyli się sympatycy klubu, a także z bardzo dużym entuzjazmem przyszłe pokolenie seniorów. Emilka wnuczka Haliny L. z pasją pomagała piec pachnące pierniki i z dużą fantazją na różne sposoby je ozdabiała. Włożyła w to całe małe serduszko, dlatego są pyszne. Tradycja nakazuje jedzenie pierników na andrzejkowych spotkaniach.

Humor, ochota do żartów, śmiech i niesamowita żywiołowość przy tanecznych wygibasach wyraźnie przeczą „peselkom” seniorów.

W nastrój zabawy wprowadziło nas chóralne odśpiewanie hymnu klubu. Słodki poczęstunek zafundował Prezes G.S. w Chełmku-dziękujemy. Ponadto uczestniczki spotkania spontanicznie dołożyły swoje słodkości. Oponki,domowe wypieki,ciasteczka dobrze wpłynęły na nasze „linie”, które powinny być grube i wyraziste.

Atmosfera w miarę upływu czasu stawała się coraz bardziej gorąca. Śpiewanie piosenek przeplatały tańce i wróżby. Wróżbom towarzyszyły niesamowite salwy śmiechu i celne dowcipne komentarze.

Lanie wosku, ukryta pod kubkami moneta, obrączka, różaniec, przekładane do drzwi buty dały wskazówki co nas czeka w przyszłości. Większość pań czeka bogactwo, rychłe zamążpójście, podróże, ale niestety kilka czeka staropanieństwo. Los najbardziej łaskawy okazał się dla Jasi W., której wszystkie wróżby przepowiedziały niedaleki mariaż.

Małym urozmaiceniem biesiady było dołączenie pełnych temperamentu seniorek do dyskoteki gimnazjalistów. Przy melodii „Mydełko FA” seniorki niczym dzierlatki skutecznie udowodniły ile mają werwy, ikry i energii.

Dobrej rozrywki seniorkom dostarczyła także osoba autorki artykułu. Przy zabawie z chusteczką haftowaną po serdecznych uściskach moje ciałko bezwolnie poddało się sile grawitacji i nie chciało się spionizować. Liczne ręce pomagierów ruszyły na pomoc. Jednak chichoty i wybuchy śmiechu odniosły wręcz przeciwny skutek. Na pewno niejedne intymne części garderoby w tym momencie zostały zawilgocone. Oj, miały dziewczyny uciechę oj, miały.

Od śmiechu bolały nas brzuchy, ale minuta śmiechu przedłuża życie o 10 minut.

W Klubie Seniora też jest wesoło. Przychodźcie i sami się przekonajcie. Motto klubu to – SMUTKI I POGLĄDY ZOSTAW W DOMU PRZYNOŚ UŚMIECH I DOBRY HUMOR.

Zdjęcia potwierdzają moje spostrzeżenia.

Halina Liszka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*