Ikarion w Bobrku z OTOZ Animals

Jaspar i Juventus są już bezpieczne. Konie znalazły schronienie, opiekę, prawidłowe wyżywienie, dach nad głową i co najważniejsze dla tych koni – miłość i opiekę człowieka – w Ośrodku Ikarion w Bobrku.

Jaspar i Juventus

Jaspar i JuventusKonie zostały odebrane nieodpowiedzialnemu właścicielowi z Głębowic przez OTOZ Animals. Miejsce, w którym przebywały oba konie jak informują przedstawiciele Animalsów poważnie zagrażało ich zdrowiu i życiu. Niebezpieczne, prowizoryczne bramki, wystające różne niebezpieczne przedmioty, stos odchodów i… właściciel, który jak twierdzi kocha swoje zwierzęta, ale lata świetności swego gospodarstwa ma już raczej za sobą. Niestety tej zimy nie byłby już w stanie wyżywić swoich zwierząt – konie jak przyznał właściciel czekałaby śmierć głodowa. Jaspar to siedemnastoletni wałach, który kiedyś służył do rekreacji. Juventus to konik młody, zaledwie sześcioletni, „wypłoszony” i mocno zaniedbany.

Pomocną dłoń wyciągnęła właścicielka Ośrodka Jeździeckiego Ikarion z Bobrku. Zorganizowała we współpracy z OTOZ Animals bezpieczny transport zwierząt pod okiem weterynarza i zapewniła im bezpieczne i godne schronienie w swoim Ośrodku w Bobrku.

Jaspar i JuventusTo jednak nie jest koniec ratowania tych koni. Potrzebna będzie opieka weterynaryjna, badania krwi, doprowadzenie kopyt do prawidłowego stanu i cała reszta zabiegów pielęgnacyjnych. Juventus nie wie nawet co to jest czesanie i bliski kontakt z człowiekiem. To wszystko plus dokarmienie i co najważniejsze – opiekę miłośników koni, wolontariuszy, Jaspar i Juventus będą mieć zapewnione w Ikarionie.

Rehabilitacja koni, opieka weterynaryjna, ewentualne lekarstwa to jednak proces długotrwały i kosztowny. Dlatego też Ogólnopolskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami (OTOZ Animals) zwracają się z prośbą do wszystkich miłośników koni o pomoc. Wsparcie można przekazać na rachunek bankowy OTOZ Animals w Oświęcimiu PKO BP SA O/ Oświęcim 73 1020 2384 0000 9502 0091 8698 z dopiskiem „konie” lub ” Jaspar i Juventus”.

Fot. Karolina Gawęda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*