Krople złotych wód, oczyszczą portfel Twój…

Jak już z doświadczenia wiemy, każde szukanie pieniędzy przez władze, kończy się w kieszeni podatnika. Władze naszej gminy po przeglądnięciu statystyk dotyczących wysokości cen wody w naszym regionie stwierdziły najwyraźniej, że jeszcze trochę do czołówki brakuje, i dlatego trzeba poprawić ten wynik. Podwyżka cen wody jest nieunikniona, nieuchronna i można powiedzieć, że spłynie na nas już od 1 maja tego roku. Ktoś powie, że to jeszcze prawie miesiąc czasu, a do maja zrobi się zapas, ale moim zdaniem należy właśnie teraz ten problem poruszyć, aby w mieszkańcach wyrobić dobry nawyk oszczędzania. A okazja ku temu będzie dobra, mam tu na myśli lany poniedziałek, czyli ogólnopolski dzień wodnej rozpusty, albo rozrzutności w dosłownym znaczeniu.

Dlatego osoby pielęgnujące świąteczną tradycję, które jednocześnie chcą nabrać dobrych nawyków, pozwalające w przyszłości, z całą pewnością uratować domowe fundusze od deficytu, muszą wymyśleć sposób na oszczędne spędzenie tego dnia. Jeżeli ktoś chce, może przykładowo znaleźć tańszy „zamiennik” wody, nie koniecznie będący w tym samym stanie skupienia, może być dla przykładu piasek… sypanie piaskiem w lany poniedziałek… no są to podwaliny do nowej tradycji, tylko stara by się w tym wypadku trochę ”sypła”, ale coś za coś.

Zamiast piasku można użyć powietrza, za które jeszcze u nas nie trzeba płacić, nie wiem jak jest w innych regionach, ale tutaj korzystanie z tego daru atmosfery naszej planety jest jeszcze darmowe, choć gdy zajdzie potrzeba ratowania gminnego budżetu, pomysłowość samorządowców może nas zaskoczyć.

Wracając do tradycji lanego poniedziałku, „oblewanie” przechodniów powietrzem z wiadra myślę, że nikogo nie obrazi, a taki przechodzień mógłby równie szybko się zrewanżować robiąc szybki wdech i dmuchając w swego oprawce strumieniem powietrza. Taka forma wielkanocnej tradycji przy zapowiadanej temperaturze na poniedziałek to dmuchanie na zimne. Trochę cieplej się może zrobić śmigusowym zapaleńcom gdy się jeszcze do wcześniej, wspomnianej prognozy pogodowej doda deszcz. Natura przychodzi nam z pomocą i zsyła na naszą chełmecką ziemię wodę w postaci deszczu. Deszczówka jest dość popularną formą nawadniania przydomowych ogródków, ale gdy zajdzie wspomniana już potrzeba ratowania gminnych finansów samorządowcy mogą wprowadzić opłaty od deszczówki spadającej na 1 metr kwadratowy osób mieszkających w domach prywatnych. Zostaną zamontowane wówczas na każdym ogródku kwadratowe leje o wymiarach 1×1 z zainstalowanym licznikiem u dołu.

Podwyżka cen wody to jedna sprawa ale jak to mówią, każdy kij ma dwa końce, a każda rura ma początek i koniec, w którym to nasza woda kończy swój obieg po gospodarstwie domowym, i to właśnie za ten koniec władze gminy również się wzięły. Sprawa opłat za korzystanie z kanalizacji jest bardziej powiedział bym… śmierdząca, gdyż tutaj z wysokościami opłat gmina Chełmek znajduje się w lokalnej czołówce, przed nami tylko Kęty, zatem możemy powiedzieć że wpuszczono nas w niezły kanał, który dla miasta i gminy jest dosyć dochodowym kanałem, a dla nas odchodowym, w pełnej dwuznaczności tego słowa.

Ale odejdźmy już od tematu podwyżek, bo przecież radosny okres świat wielkanocnych już puka do naszych drzwi, a zanim je otworzycie chciałbym wszystkim życzyć radosnych świąt spędzonych w gronie najbliższych, w którym to zawsze można podyskutować o polityce przy śniadaniu wielkanocnym. Jeszcze raz wszystkiego dobrego!

Z pozdrowieniami z gminnego podwórka, Robert

[quote]Wszystkie teksty opublikowane w dziale „humor” mają przesłanie satyryczne. Ich celem nie jest obrażanie nikogo w żaden sposób. Należy je traktować z przymrużeniem oka.[/quote]

Be the first to comment on "Krople złotych wód, oczyszczą portfel Twój…"

Leave a comment

Your email address will not be published.


*


*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.