Urząd Miejski w Chełmku

Zapewne część z czytelników słyszała o wprowadzonej przez Radę Miejską uchwale ograniczającej handel w trakcie Dni Chełmka. Uchwała zakazała sprzedaży detalicznej alkoholu w trakcie dwóch dni Święta Miasta w sklepach na terenie całego miasta Chełmek. Zezwala się jednak na sprzedaż alkoholu przez wyłonionego kontrahenta na terenie Parku Rodzinnego. Jednak pojawia się coraz więcej pytań, twierdzeń i zarzutów w stosunku zarówno do Rady Miejskiej jak i protestujących przeciwko tej uchwale. Postanowiliśmy „rozłożyć na czynniki pierwsze” zarówno założenia uchwały jak i skutki jej wprowadzenia. Zacznijmy od założeń:

Założenie: Wprowadzenie ograniczeń w handlu wpływa na poprawę bezpieczeństwa podczas trwania imprezy.

Fałsz. Aby twierdzenie to było prawdziwe, należałoby wprowadzić zakaz handlu także na terenie Parku podczas Dni Chełmka. Bo czy alkohol sprzedawany w Parku jest „mniej alkoholowy” niż sprzedawany w sklepach na osiedlu, stacji BP, Biedronce, Lidlu, Delikatesach Centrum, Sklepach GSu, Euromarkecie, Żabkach placu targowym i w innych miejscach? Człowiek pod wpływem alkoholu kupionego w Parku jest „mniej awanturujący się” niż człowiek pod wpływem alkoholu kupionego u lokalnego sklepikarza? Absurd i niedorzeczność.

Na poparcie teorii „zwiększającej bezpieczeństwo” podaje się często jako argument statystyki z ubiegłego roku. Ale czy statystyki można tworzyć w oparciu o dane tylko z 2 dni? Przecież inne statystyki mówią, że od lat ilość wykroczeń spada. I tyczy się to też lat gdy nie były wprowadzane żadne ograniczenia w handlu. Karmienie mieszkańców fałszywie zbudowanymi statystykami sugeruje, że odbiorcy tych argumentów traktowani są jako niemyślące jednostki i uwłaczają inteligencji mieszkańców Chełmka. Jednak od dawna znane jest powiedzenie „durne twierdzenia przestają być tak durne, jeśli podaje się w nich dane liczbowe” lub inne, które dobrze obrazuje sytuację „90% ludzi uwierzy w twierdzenie poparte statystykami”. * wyjaśnienie w stopce posta.

Założenie: Wprowadzenie ograniczeń w handlu zwiększy wpływy do budżetu.

Fałsz. Oczywiście, jeśli w konkursie na obsługę gastronomiczną imprezy zaznaczy się, że przystępujący do konkursu nie będzie miał w całej miejscowości konkurencji, to można liczyć na wyższe proponowane kwoty w przetargu. Lecz przy stawkach „placowego” można się spodziewać dodatkowych pieniędzy rzędu 1000-1500 złotych. Jak jednak odbije się to na finansach całej gminy, nie tylko organizatora imprezy? W mieście Chełmek jest kilkanaście (ponad dwadzieścia bodajże) placówek sprzedających alkohol. Placówki te w weekend na przełomie maja i czerwca potrafią wygenerować kilkutysięczny obrót na alkoholu dziennie w jednym sklepie. Należy to pomnożyć przez dwa dni handlu i ilość sklepów w całym Chełmku. Następnie sklepy 19% z dochodu płacą podatku dochodowego, który trafia następnie do budżetu gminy (nie licząc VATu, który trafia do budżetu Państwa do Warszawy, skupiając się tylko na środkach, które zostają w gminie). Wylewa się więc dziecko z kąpielą – kosztem dodatkowego tysiąca złotych jakie można uzyskać z „placowego” traci się kilkanaście tysięcy złotych jakie można uzyskać budżet z podatku dochodowego. Czylio twierdzenie, że zwiększą się wpływy do budżetu jest nieprawdziwe. Zarobi tylko organizator imprezy i to niewielką kwotę.

Więc dlaczego wprowadzono taką uchwałę?

Jak nie wiadomo o co chodzi.. to wiadomo o co chodzi. Już w 2014 roku, gdy pierwszy raz wprowadzano taką uchwałę w preambule uchwały (miejscu, gdzie zapisuje się „co wnoszący uchwałę chce osiągnąć, co ma na myśli”) zapisano pięknymi słowami: cyt. „W związku z organizacją imprezy gminnej „Dni Chełmka” dbając o bezpieczeństwo jej uczestników (…) wprowadza się zakaz sprzedaży napojów alkoholowych w punktach sprzedaży detalicznej w obrębie Miasta Chełmka”. Piękne słowa i gdyby na tym poprzestali, można by tylko przyklasnąć pomysłowi. Jednak co zrobili w dalszej kolejności?

  • Zakaz ten nie dotyczył handlującego straganiarza na terenie Parku;
  • Organizator w wywiadzie dla prasy przyznał, że w chodziło wyłącznie o wyższe stawki „placowego”.

Więc stare przysłowie „Jak nie wiadomo o co chodzi.. to chodzi o pieniądze” znów ukazało prawdziwe oblicze polskiej młodej demokracji. Niech się święci 25-cio lecie wolności.

Komu ma więc służy wprowadzenie takiej uchwały?

  • Nie służy mieszkańcom, którym ogranicza się swobodę dokonywania zakupów;
  • Nie służy chełmeckim sklepikarzom, którzy ponoszą realne straty finansowe;
  • Nie służ budżetowi gminy, który traci na podatku dochodowym;
  • Nie służy policji, która ma styczność z identyczną ilością ludzi pod wpływem identycznego alkoholu jak przy braku zakazu handlu;
  • Służy organizatorowi imprezy, który dostanie dodatkowy 1000-1500zł z przetargu;
  • A praktycznie służy tylko biznesmenowi, który dostanie licencję na dwudniową sprzedaż alkoholu w całej miejscowości i urzędowo pozbawi się konkurenci wolnorynkowej przez co będzie monopolistą podczas dwudniowego weekendu na przełomie maja i czerwca. Biznesmen ten na swojej pozycji monopolisty zarobi wielkie pieniądze podczas dwóch dni pracy i nie odprowadzi podatków w naszej gminie, nie opłaci też w naszej gminie koncesji za handel alkoholem. Należy zwrócić uwagę na fakt, że środki z koncesji na handel alkoholem gminy przeznaczają na przeciwdziałanie złym skutkom alkoholu – tutaj te środki nie trafią jednak do Chełmka.

Co można zrobić aby sprzeciwić się takiej uchwale?

Niewiele, gdyż radni nie chcą słuchać mieszkańców i logicznych argumentów. W pierwszej kolejności warto jednak przyłączyć się do facebookowego protestu. Tutaj link. Tam też możesz wyrazić swoje zdanie o tej kontrowersyjnej uchwale. Następnie należy zapoznać się z informacjami znajdującymi się na poniższych ulotkach – na jednej stronie schemat wprowadzenia ustawy ograniczającej handel a na drugiej stronie ze sposobami czynnego protestu. I najważniejsze – podzielić się tymi informacjami ze swoimi znajomymi. Prosimy również o dyskusję w komentarzach – anonimowo można wyrazić swoje zdanie zarówno „za” jak i „przeciw” – każde głosy w dyskusji są ważne i bez cenzury (tylko moderowane, aby nie było przekleństw). My w przeciwieństwie do radnych wsłuchujemy się w głosy mieszkańców.

O co biega w tym całym ograniczeniu w handlu?

O co biega w tym całym ograniczeniu w handlu?

* 90% ludzi uwierzy w twierdzenie poparte statystykami – oczywiście nie ma takiego twierdzenia ani nie prowadzono badań w tym zakresie, ale poprzez podanie statystyki (90%) – wielu uwierzyło w te dane.

3 thoughts on “O co biega w tym całym ograniczeniu w handlu?

  1. Proszę nie sugerować zakazu sprzedaży kiełbasy itd. bo durnie to podłapią i jeszcze na taki zakaz zagłosują. :-)

  2. Znowu! Ale powiało komuną, aż się czerwono zrobiło po plecach. Państwo Radni! Nie wstyd wam! Swoją drogą uważam, że z tym alkoholem to nie do końca udane posunięcie. Proponuję, aby Państwo Radni uchwalili jeszcze w weekend na Dni Chełmka zakaz sprzedaży głównie kiełbasy, karczku i innego mięsa, które będzie dostępne z grilla w Parku Rodzinnym, a także chleba, musztardy, keczupów itp. Aby nie było to zbyt uciążliwe dla mieszkańców, którzy chcieliby zakupić mięso i inne produkty spożywcze na śniadanie, obiad i kolację, proponuję w ten weekend wprowadzić talony żywnościowe pozwalające na zakup mięsa i chleba w ilościach pozwalających tylko i wyłącznie na sporządzenie tych posiłków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*