Walka z burmistrzem o spokojny sen

Czy zielone płuca oddzielające domy mieszkalne od terenu przemysłowego znikną? Wszystko wskazuje, że tak. Burmistrz Andrzej Saternus zamierza sprzedać teren zielony z kilkunastoletnimi drzewami w celu budowy parkingu i miejsca do nawracania dla TIRów. Mieszkańcy zbierają podpisy i zapowiadają walkę o zieleń oraz o swój spokojny sen.

Wszystko zaczęło się w marcu 2012 roku, gdy uzyskano informację, że firma VG – Polska czyni starania o wykup działki pomiędzy zakładem a ulicą Kochanowskiego. Sporna działka to teren poddany rekultywacji w latach 1994-1998. Został oczyszczony z zanieczyszczeń przemysłowych i zadrzewiony. Teren był utrzymywany przy aktywnym udziale mieszkańców i miał ich chronić przed negatywnymi skutkami trzyzmianowej pracy VG – Polska.

Dodać należy, że już w obecnej sytuacji uciążliwość trzyzmianowej pracy VG Polska ma negatywne skutki na mieszkańców sąsiednich budynków (nocne hałasy samochodów, załadunku i rozładunku, huk wentylatorów i ogólne odgłosy przemysłowe).

W marcu, gdy mieszkańcy sprzeciwili się burmistrzowi i jego planom sprzedaży zrekultywowanego pasu zieleni pod parking sprawa trafiła na komisję ładu i porządku publicznego. Odbyła się wizja lokalna. 29 sierpnia zorganizowano spotkanie na które zaproszono przedstawicieli mieszkańców i firmy VG – Polska, która przyznała w dyskusji, że na terenie chce wybudować parking dla 50 samochodów.

Mieszkańcy nie są przeciwni rozwojowi firmy VG – Polska. Mając na uwadze znaczenie firmy VG – Polska dla gospodarki Chełmka nie utrudniali dotychczas działalności gospodarczej, mimo, że firma już naruszał przepisy kodeksu cywilnego mówiące o zakłócaniu ciszy i mają pełne prawo domagać się zachowania ciszy nocnej. Również i w tym przypadku nie sprzeciwiają się rozwojowi. Wskazują miejsca, które w bezpośredniej bliskości mogą zostać przeznaczone na parking jak choćby teren na Placu Kilińskiego obok nowej remizy, tereny w strefie przemysłowej czy tereny za przychodnią – wszystkie te miejsca są w bezpośrednim sąsiedztwie VG – Polska.

Burmistrz Andrzej Saternus głuchy jest jednak na głosy mieszkańców i dąży do sprzedaży tak bezcennych dla mieszkańców terenów zielonych, które to tereny sam wycenia na 120-130 tysięcy złotych. Tyle wart jest spokojny sen mieszkańców.

Po spotkaniu w dniu 29 sierpnia, zdeterminowani mieszkańcy nie składają broni. Przygotowali pisma do wydziałów ochrony środowiska w powiecie i w województwie. Treść pisma poniżej. Zapowiadają walkę o prawo do snu, nawet w sądach. Proszą również o wsparcie pozostałych mieszkańców, nawet oddalonych nieruchomości. Należy sprzeciwić się takiej działalności burmistrza, gdyż jutro może chodzić o teren sąsiedni każdego mieszkańca gminy Chełmek.

[quote]Chełmek, dnia 03.09.2012 r.

Dotyczy: sprzedaży skwerku zieleni oddzielającego strefę przemysłową od zabudowań mieszkalnych, teren ten zamierza przeznaczyć się na miejsca parkingowe.

W dniu 12.03.2012 r. zostało skierowane pismo do Burmistrza Miasta i Gminy Chełmek dotyczące procesu sprzedaży działki – skwerku zieleni przy ulicy Kochanowskiego. Temat związany z przedmiotową działką został zgłoszony przez radnego Rady Miejskiej dzielnicy Stare Miasto na Komisji ładu i porządku publicznego, Komisja dokonała wizji lokalnej. W dniu 29.03.2012 r. w Urzędzie Miasta Chełmek odbyło się posiedzenie Komisji ładu i porządku publicznego, na które zostali zaproszeni przedstawiciele mieszkańców ulicy Kochanowskiego i przedstawiciele Firmy VG – Polska – zainteresowany kupnem tego terenu. Z dyskusji wynikało, że firma VG – Polska zakupiony teren przeznaczy na 50 miejsc parkingowych.

My, mieszkańcy Chełmka dzielnicy Stare Miasto jesteśmy oburzeni postawą Burmistrza Miasta, który daje do sprzedaży 17-letni stan zadrzewienia. Zieleń ta spełnia funkcję biologiczną izolującą strefę przemysłową od zabudowań mieszkańców; pochłania spaliny samochodów – TIR-ów, które przez całą dobę dostarczają towar do zakładu.

Dochodzi również uciążliwość hałasu całodobowego i drgań spowodowanych rozładowaniem dużych kontenerów. Problem ten został opisany w załączonym piśmie.

Zaznaczyć należy, że strefa przemysłowa znajduje się 50 m od pierwszych zabudowań mieszkańców, stąd też uciążliwości są duże.

Uprzejmie prosimy o zajęcie stanowiska i pomoc w rozwiązaniu dla nas istotnego problemu.

[/quote]

Poniżej skany pism mieszkańców (nazwiska i podpisy usunięte ze względu na brak wiedzy o zgodzie na ich publikację)

 

13 thoughts on “Walka z burmistrzem o spokojny sen

  • 28/03/2013 at 16:08
    Permalink

    Ludzie i po co było robić protesty. I tak przegraliście. Może i to lepiej. Skoro firma się rozwija i daje pracę mieszkańcom to bądźcie jej za to wdzięczni. A drzew i tak w Chełmku mało nie macie. A jak napiszecie ładną petycję to może firma posadzi wam nowe drzewa pośród aut na parkingu.

  • 17/10/2012 at 11:46
    Permalink

    Dziś przeszedłem się po mieście CHEŁMEK i zauważyłem, że jest on systematycznie zadrzewiany. Jaki z tego wniosek ? —–Władza czyta wypowiedzi chełmeckich internautów….. Chelmek info i Chelmeckie24 robią dobrą robotę :)

  • 19/09/2012 at 10:08
    Permalink

    Kasiu, czytaj ze zrozumieniem jak radzi „Ula”. Sam prezes lub vice bo też nie pamiętam skim była ta rozmowa, rozumie potrzeby mieszkańców i też zgodziłby się bez najmniejszych problemów na zakup innego terenu a nie pod oknami. To nie walka z VG, która to firma rozumie mieszkańców a mieszkańcy rozumieją firmę i świetnie się dogadują. To konflikt z burmistrzem, który niewiadomo z jakiego powodu uparł się na ten skwer ziemi, który z założenia izoluje mieszkańców od VG. Samej VG zależy aby ten skwer został bo bez tej ochrony jaką są drzewa, VG przekroczy wszystkie normy. Prezesi o tym wiedzą i też nie chcą likwidować bariery chroniącej ich przed przekroczeniem norm. Tylko burmistrz tego nie rozumie.

  • 18/09/2012 at 19:06
    Permalink

    Pan Informatyk ma rację. Trzeba się cieszyć, że firma daje pracę a nie podcinać jej skrzydła.

  • 14/09/2012 at 23:30
    Permalink

    Informatyk naucz się pisać bez błędów ortograficznych i zastanów co chciałeś koleś napisać. Wygląda to blado na razie.

  • 14/09/2012 at 13:17
    Permalink

    OGARNIJCIE SIĘ i czytajcie ze zrosumieniem, nie wyrywkami. Mieszkańcy wyraźnie piszą, że nawet teraz gdy łamane są przepisy o ciszy nocnej NIKT nie skarży się na działalność VG rozumiejąc znaczenie zakładu! Na miłość boską czytajcie całość a nie wyrywki!
    Mieszkańcy proszą tylko, aby parking zlokalizowany był w innym miejscu wskazując takie miejsca i aby zachować pas zieleni, który został utworzony właśnie po to, aby oddzielić strefę przemysłową od strefy mieszkalnej. Co więcej, z nieoficjalnych rozmów z prezesem (bądź v-ce, nie powiem teraz dokładniej) wynika, że VG nie widzi problemu w tym, aby ten parking ulokować w innym miejscu. To burmistrz stoi okoniem i uparł się na ten skrawek zieleni.

  • 14/09/2012 at 12:25
    Permalink

    VG daje ponad 200 miejsce pracy i ciągle zwiększa zatrudnienie. Płaci podatki gruntowe a pieniądze są przekazywane Giminie – nie są to małe pieniądze ;-)

    Stawiajcie się okoniem dalej i nie pozwalajcie się rozwijać firmie, nie ma problemu. VG może się rozwijać w innej gminie w innym województwie.

  • 14/09/2012 at 11:56
    Permalink

    Ludzie ogarnijcie się i przestańcie oglądać TVN. Tiry rozładowywane są przy rampie zaraz przy zakładzie a nie waszych oknach. Na Parkingu auta stoją wyłączone i nie wydają dźwięku. Częstotliwość rozładunków tirów to 5-6 dziennie. Rozładunki są od godziny 18 nie wieże że wydają aż taki hałas żeby nie dało się spać. Większy raczej idzie od aut przejeżdżających Mickiewicza.

    Poza tym VG jako jedna z nielicznych firm rozwija się sukcesywnie i zwiększa zatrudnienie. Zamiast się cieszyć że ludzie z Chełmka, młodzi mają gdzie pracować, że gmina dostaje kasę, to podcinacie skrzydła i krytykujecie bo dwa Mochery nie mogą spać. Mniej „Mody na sukces” oglądajcie a problemy ze snem znikną!

    Aha do kolegi domin. Człowieku jak chcesz szukać zieleni to idź na ogódek, a jak nie masz to sobie włącz Animal Planet. Od burmistrza się odstosunkuj bo zrobił więcej dla Chełmka dobrego niż ty dla własnej rodziny.

  • 12/09/2012 at 10:58
    Permalink

    Kasiu, możesz doprecyzować? Parking na 50 samochodów dla zakładu pracującego na 3 zmiany z miejscem do nawracania dla tirów i z rozładunkiem tirów pod oknami sypialni to nie jest problem?

  • 11/09/2012 at 20:14
    Permalink

    Te dwie panie, które toczą tą batalie powinny zająć się czymś pożytecznym a nie szukać problemów.

  • 06/09/2012 at 10:57
    Permalink

    PRZECIEŻ JEST PLAC! KOŁO ZAKŁADU STAREGO, TEŻ NALEŻY DO GMINY, CZEMU TEGO NIE WYKORZYSTAĆ?

  • 04/09/2012 at 16:52
    Permalink

    Pan burmistrz ma bzika na punkcie niszczenia zieleni zniszczył drzewa przy gminie, przy stadionie a teraz rozgląda się co by tu jeszcze wyrżnąć i lata po gminie z sikierką. Narwany pajac. Czas na zmiany w urzędzie nastaje powoli.

  • 04/09/2012 at 08:31
    Permalink

    ‚pasu zieleni’

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*