Wyprawa po sól z Morza Martwego

Na początku tygodnia do Chełmka podobnie jak do innych miast w regionie zawitała śnieżyca. Przez kilka godzin nasypało do 20cm białego puchu pokrywając naszą piękną gminę białą kołderką. Ostatni płatek śniegu spadł 4 dni temu, lecz (co nie jest zaskoczeniem w Chełmku) drogi gminne nadal białe a nasza skrzynka mailowa zasypana mailami w tej sprawie podobnie jak chełmeckie chodniki zasypane są śniegiem.

Jak to możliwe, zapytacie. Przecież pługi jeżdżą non-stop. A no jeżdżą, nawet żółtymi światłami świecą. Tylko wiele przejazdów – z tego co mieszkańcy Chełmka zauważyli i opisują w mailach – odbywa się z podniesionym pługiem. Jednak kilometry na kilometrówce lecą. A i GPS pokaże przebytą trasę, więc i pieniążki do sakwy solidne wpadną. Tylko ten paskudny śnieg nie chce topnieć. Paskudny, bo trzeba będzie sobie z nim inaczej poradzić – myślą teraz tęgie głowy w wielu instytucjach.

Ale nie martwmy się. Będziemy uratowani. Jak zapewne śledzący lokalne media czytelnicy pamiętają, w grudniu 2012 roku delegacja władz Oświęcimia z pełniącym funkcję prezydenta Oświęcimia na czele wyleciała do słonecznego Izraela. Reprezentanci władzy polecieli do „ciepłych krajów” oficjalnie na szkolenie w sprawie zagadnień związanych z holokaustem. Jako tako można to zrozumieć w przypadku władz Oświęcimia. Wśród wylatujących znalazł się jednak nie kto inny jak burmistrz Chełmka. Tak, to tajemnica poliszynela miejskiego urzędu, że burmistrz Chełmek Andrzej Saternus (PO) dołączył do delegacji kolegów partyjnych z panem Januszem Chwierutem (PO) na czele aby dokształcać się z zagadnień holokaustu – tak istotnych zagadnień w naszym Chełmku. Wielki samolot zabrał działaczy partyjnych do słonecznego Izraela a urzędnik za samolotem wysłał wielki przelew aby opłacić władzy wycieczkę…. Tzn. „szkolenie”. Trzymajmy się oficjalnej wersji.

Tyle mówią właśnie wspomniane oficjalne wersje. Zagłębmy się jednak w temat. Jako, że burmistrz i nasze miasto mają tyle wspólnego z holokaustem co kuternoga z baletem, musi być w tym drugie dno. Musiał istnieć jakiś drugi powód wyjazdu pod palmy.

Wyjazd odbył się początkiem grudnia. Wtedy już zapowiadali duże opady śniegu w styczniu. Może wyjazd miał na celu nawiązanie kontaktów handlowych z jednym z większych producentów soli, których w Izraelu jest wielu? Tęgie głowy pomyślały przyszłościowo i zorganizowały rozwiązanie zimowej sytuacji drogowej? Może w tej chwili płyną do nas kontenerowce wypakowane po brzegi solą, aby nareszcie odśnieżyć nasze gminne drogi? Kto wie, taką nadzieję trzeba mieć. Wszak dyplomacja burmistrza nie zna granic. Ostatnio kampanię wyborczą do parlamentu prowadził na tropikalnych wyspach na tydzień przed wyborami. Niestety przegranymi. Jak sprawdzono, na Teneryfie nie oddano żadnego głosu w wyborach. Teraz zapewne, nauczeni doświadczeniem w dyplomacji zagranicznej, nawiązano stosunki dyplomatyczne z Izraelem, załatwiono wielkie kontrakty, zawiązano wielkie przyjaźnie międzynarodowe, przedstawiono izraelskim biznesmenom możliwości inwestycyjne w Chełmku, przeszkolono się również z holokaustu i w niedzielę podczas uroczystości 68 rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz w pierwszym rzędzie w jarmułce na głowie poprowadzi się ceremonię wyzwolenia obozu w Oświęcimiu. No i nie zapomnijmy o soli na drogi, która płynie do nas znad Morza Martwego. Przecież za to wszystko zapłaciliśmy fundując władzy wyjazd pod palmy.

Z taką nadzieją pozostańmy.

Teksty publikowane w dziale humor przedstawiają bieżącą sytuację w sposób humorystyczny. Nie mają na celu obrażania kogokolwiek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*