Chełmek jest jednym z najgorszych małych miast w kraju i najgorszym w Małopolsce pod względem dochodu na jednego mieszkańca. Tak przynajmniej wynika z rankingu pisma „Wspólnota” (http://www.wspolnota.org.pl). Periodyk analizował budżety samorządów za rok 2007. W tym czasie Chełmek nie pozyskał praktycznie żądnych funduszy z Unii Europejskiej, a skarbonka samorządu nigdy nie należała do obfitych. Niewiele później w rankingu samorządów „Rzeczpospolitej” gmina znalazła się w gronie laureatów.

W ogólnokrajowym rankingu Chełmek znalazł się na 65 miejscu wśród najlepszych gmin miejskich. W rankingu „Wspólnoty” najlepszą gminą Małopolski a 13 w kraju, są Niepołomice z dochodem na jednego mieszkańca 4.247,74 zł. Niewiele gorzej wypadła Muszyna (20. miejsce w kraju) z dochodem na jednego mieszkańca 3.450,12 zł. W Małopolsce miasteczka o gorszych dochodach na jednego mieszkańca niż Chełmek nie ma. Tutaj na jedną osobę wyliczono 1.841,53 zł (43% dochodu na jednego mieszkańca Niepołomic – przyp. redakcja).

– Nie chce mi się w to wierzyć – mówi krótko Marek Sowa, członek zarządu województwa małopolskiego, rodem z gminy Chełmek. A jednak. Ten stan rzeczy potwierdza sam burmistrz, choć nie przejmuje się złym wynikiem.

– Mimo tak małego budżetu robimy bardzo dużo, o czym świadczy ranking „Rzeczpospolitej”, uwzględniający m.in. inwestycje w gminie – mówi Andrzej Saternus, rządzący Chełmkiem. Podkreśla, że gmina ma 2700 ha powierzchni z czego połowę stanowią lasy. Nadzieją na nieco większy dochód własny jest jednak strefa przemysłowa, w której z roku na rok funkcjonuje coraz więcej firm. Warto przypomnieć, że obecnie Chełmek chce ją powiększyć o 12 ha. By tak się stało, musi pozyskać ponad 10 ha lasów państwowych. Rozmowy w tej sprawie mają dobiec końca we wrześniu. Władze liczą na to, że nowym terenem szybko zainteresują się przedsiębiorcy i stworzą nowe miejsca pracy dla mieszkańców gminy. Zdaniem Saternusa najważniejszą rolę samorządu jest bowiem stworzenie odpowiednich warunków, by w gminie było jak najwięcej podmiotów gospodarczych oraz by był klimat pobudzający do aktywności gospodarczej samych mieszkańców. Dzięki mechanizmom, które wdrożyliśmy w 2003 roku, a dotyczyły one odbudowy przemysłu na obszarze po byłych PZPS, udało się zainteresować naszą strefą firmy zagraniczne, jak i rodzimych przedsiębiorców, którzy zdecydowali się rozpocząć działalność gospodarczą, wydzierżawiając lub wynajmując hale od syndyka masy upadłościowej. Następnie dzięki procesowi upadłościowemu kolejne obiekty były wystawiane na sprzedaż – przypomina burmistrz niedaleką przeszłość.

Fatalne notowania w rankingu „Wspólnoty” to jednak nowość dla Chełmka. W poprzednich latach, licząc od 2002 roku do 2006 roku, gmina w ogóle nie była notowana wśród gmin z dołu tabeli.

Źródło: Gazeta Krakowska, 29 sierpnia 2008 roku

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *