Są na świecie żarty, których wykonanie wymaga sporej pomysłowości i dobrego przygotowania. Mistrzem w tego typu wkrętach był Horacy de Vere Cole (1881-1936).

Cole, podając się za inspektora, prosił przechodnia o pomóc w wymierzeniu budynku. Dawał do ręki swej ofiary jeden koniec sznurka, a następnie rozwijając miarkę, znikał za rogiem. Tam zatrzymywał kolejnego przypadkowego obywatela i prosząc o wsparcie, powtarzał manewr. Po chwili zasiadał Horacy w miejscu pozwalającym mu obserwować przebieg „akcji” i z zachwytem patrzył na trzymających dwa końce sznurka, stojących kilka metrów od siebie dżentelmenów.


Dowcipnić podarował też bilety na spektakl teatralny pewnej liczbie łysych mężczyzn, których głowy – gdy zasiedli na numerowanych miejscach na parterze – utworzyły brzydkie słowo dobrze widoczne z balkonów
Poczytać o nim można m.in. na wikipedii klikając tutaj.
Ciekawe, czy taki żart ze sznurkiem udał by się z budynkiem Urzędu Miasta?

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *