Policja w Chełmku
Policja w Chełmku

Grupa młodych bandytów zaatakowała dwóch nieletnich ministrantów z parafii Miłosierdzia Bożego w Chełmku. Pobili ich, a następnie ukradli skarbonkę z pieniędzmi ofiarowanymi przez wiernych oraz… czekoladę mleczną. Jak się później okazało nie był to ich pierwszy tego typu skok!

Chełmek, ul. Wojska Polskiego. Dochodzi godzina 19. W jednym z budynków dobiega końca kolęda. Księdzu towarzyszą dwaj młodzi ministranci. Kiedy duszpasterz odwiedza ostatnie z mieszkań, chłopcy postanawiają zaczekać na niego na zewnątrz. Mają przy sobie skarbonkę, do której mieszkańcy wrzucali im datki. W sumie uzbierało się blisko 300 złotych. Jeden z lokatorów dał im także czekoladę. Ministranci nie wiedzą, że są bacznie obserwowani. Z oddali przyglądają się im 16-letni Kamil D., jego rówieśnik Dawid G. oraz sześć lat od nich starszy Kamil. S. Już wcześniej zaplanowali, że obrabują chłopców.

Gdy ministranci zostają sami, trójka bandytów rusza w ich kierunku. Błyskawicznie doskakują do ministranta, który kurczowo trzyma w dłoniach puszkę z pieniędzmi. Nakazują, by oddał im datki. Gdy ten nie zamierza ulec, dochodzi do szarpaniny. Dużo silniejsi bandyci wyrywają skarbonkę oraz czekoladę i rzucają się do ucieczki. Całe zajście dostrzega jeden z przechodniów i próbuje złapać złodziei.

Zatrzymuje jednego z nich, 16-letniego Kamila D. Młody rabuś wije się niczym piskorz, chcąc uwolnić się z objęć mężczyzny. Szarpie się na tyle skutecznie, że pozbywa się kurtki i w samym swetrze biegnie dalej. Jego twarz doskonale jednak zapamiętują ministranci.

– Już po niespełna dwóch godzinach nasi funkcjonariusze wpadli na trop jednego z poszukiwanych – informuje nadkomisarz Zbigniew Żwawa, naczelnik wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu. – W dalszym toku postępowania dotarliśmy do pozostałej dwójki – dodaje.

W trakcie przesłuchania wyszło na jaw, że szajka zaledwie dwa dni wcześniej dokonała identycznego skoku. Wtedy jednak bandyci straszyli ministrantów nożem!
– Do tej napaści doszło również w Chełmku, tyle tylko, że przy ulicy Piłsudskiego – wyjaśnia nadkom. Zbigniew Żwawa. – Schemat działania całej trójki był identyczny. Najpierw sprawdzali, w którym budynku tego dnia zaplanowana jest kolęda, następnie czaili się na swoje ofiary – dodaje.

W trakcie pierwszej napaści, która nawet nie została przez ministrantów zgłoszona na policji, bandyci ukradli przynajmniej 130 złotych. Cała trójka przyznała się do winy. Dwaj młodzi rabusie staną przed sądem rodzinnym. 22-latek, jako osoba dorosła, naturalnie będzie traktowany z całą surowością.

– Usłyszy zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia, za co grozi od 3 do 12 lat pozbawienia wolności – tłumaczy Małgorzata Jurecka z oświęcimskiej policji.

Mieszkańcy Chełmka są w szoku. Domagają się surowej kary. – Ręce opadają – mówi Waldemar Rudyk z Chełmka. – Nikt cywilizowany czegoś takiego by nie zrobił.

Za: kryminalnamalopolska.pl

By admin

7 thoughts on “Młodociani bandyci”
  1. mowa:) napisał(a):
    07-01-2011 o godz. 20:16
    Trzeba być naprawdę świnią żeby dzieci okradać !!!!
    Obrażasz świnie – myśle, że ona nigdy by się do tego nie dopuściła. A tak poważnie—to oprócz tego 22-letniego bandyty to faktycznie dzieci na dzieci napadły. To co wiem to rozbój jest jednym z cięższych przestępstw kryminalnych.

  2. Przecież to Kamil D*****, Dawid G***** i Kamil S*******. Dlaczego nie nazywać bandytów po nazwiskach, żeby ostrzec innych przed nimi. W pierwszej kolejności powinni beknąć rodzice tych łebków.
    edytowane przez: admin
    Jeszcze doby nie ma od zlikwidowania moderacji a już łamane są 3 zasady dyskusji. Dla przykładu ban.
    Również jestem za tym, aby piętnować bandytów, ale na publikację danych osobowych może zgodzić się wyłącznie sąd. W przeciwnym razie łamie się prawo podobnie jak ci bandyci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *