W kwietniu 2012 roku zaczną się prace wyburzeniowe mostu na Przemszy w Chełmku łączącym województwo małopolskie ze Śląskiem. Rozwiązała się również kwestia tymczasowej przeprawy. Kierowcy samochodów osobowych będą jeździli tymczasową przeprawą przez rzekę Przemszę obok wyburzanego i budowanego mostu, a prowadzący ciężarówki objazdem przez Bobrek i Oswięcim.

By admin

8 thoughts on “Most na Przemszy już w kwietniu”
  1. I całe szczęście, że Chełm Mały nie zgodził się na budowę mostu tymczasowego nad kładką na starym mieście

  2. Droga teściowo, całe szczęście ponieważ mieszkańcy starego miasta będą mieli spokój. Nikt tu nie życzył sobie ruchu tranzytowego a władze miały pomysł puszczenia całego ruchu (łącznie z ciężarowym) przez most nad kładką. Zamiast dbać o nasz interes tak jak zadbały władze Chełmu Małego, które wyraźnie powiedziały „ruch tranzytowy tylko drogami tranzytowymi a nie przez środek wsi”. Mam nadzieje, że mamusia też się cieszy po tym tłumaczeniu.

  3. Przecież przy stary moście na wsi nikt już nie mieszka. Ttam domy są jakieś 100 metrów od byłego mostu dopiero. Co by to komu przeszkadzało?

  4. Stary most o nośności do 5t by się przydał. Aby przejechać furmanką czy autkiem nie trzeba by było nadrabiać kilometrów. A i jakby co, to jest wyjście awaryjne. Podczas ostatniej powodzi most by się przydał, i to mieszkańcom po obu stronach Przemszy.

  5. A może ktoś wyjasni co sie stało z projektem obwodnicy Chełmka ??.
    Ktos projekt schował do szuflady a problem obwodnicy
    czyli problem ruchu drogowego przez centrum Chełmka i jego skutki narastaja w tempie wykładniczym .
    Dalczego ktos tego projektu nie chce i kto jest tym ktosiem .

  6. w Chełmku pytania ,nalezy wysyłac na Berdyczów
    ,bo jak nigdzie w Ppolsce i nigdzie na swiecie władza i
    rajcy maja w d…e swoich wyborców i krajan .
    Po prostu im sie nie chce ,osiagneli swój status dzieki nam
    ,a raczej naszej naiwności i koniec -do nastepnych wyborów .

  7. Już ponad rok trwa budowa i tyle samo przeprawa przez prowizorkę. Maksymalną prędkość 40km/h zapewne nikt jeszcze nie osiągnął, a przecież do niej jest dostosowana sygnalizacja świetlna. W konsekwencji są korki, bo zielone światło już jest, a dojeżdżają samochody z naprzeciwka.
    Czy ktoś przed końcem budowy pomoże przejeżdżającym przez wertepy i błoto (a w upały w tumanach kurzu) z prędkością 30, a nawet 25km/h jaką wymusza sytuacja? Czy tak trudno sobie uświadomić, że pojazdy nie będą jechały z maksymalną dozwoloną prędkością lecz dostosują się do nawierzchni?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *