Pożar w ChełmkuW piątek, po godzinie 12 w budynku przy ulicy Ofiar Faszyzmu w Chełmku pojawił się czarny dym. Chwilę później ogień zajął dach obiektu. Mieszkańcy budynku w pośpiechu ratowali dorobek życia.

– Początkowo myśleliśmy, że to z komina, dopiero potem pojawił się ogień na dachu jednego z mieszkań – opowiada Kamil Bąba, mieszkaniec Chełmka.

Lokatorom udało się wynieść najpotrzebniejsze rzeczy. Przez okna wyrzucali ubrania i książki, wynosili sprzęt AGD, łóżka i stoliki. Nikomu nic się nie stało. Na miejscu pierwsza pojawiła się policja, po 15 minutach przyjechała jednostka Straży Pożarnej z Oświęcimia, następnie Ochotnicza Straż Pożarna z Chełmka.

– Z tego, co nam wiadomo, w budynku zameldowanych było 8 osób, mieszkało na pewno o wiele więcej. Istnieje jeszcze realne zagrożenie, że strop się zapadnie – powiedział st. Kap. Henryk Jurecki z Powiatowej Straży Pożarnej w Oświęcimiu.

W zniszczonym budynku znajdowało się sześć gminnych mieszkań. Kilka lat temu była tu plebania. Policja ustala przyczyny pożaru.

Źródło: Przełom