Czy aktualna forma ostrzeżeń meteorologicznych ma sens? W powiecie oświęcimskim działa „Samorządowy Informator SMS”, który ma za zadanie powiadamiać zarejestrowane w nim osoby o nadchodzących zagrożeniach. Aby mieszkaniec Chełmka mógł być włączony do systemu, powinien wysłać SMSa na numer 661-000-121 o treści: Tak.kos03. Gdy tylko zajdzie prawdopodobieństwo wystąpienia zagrożenia, otrzyma wiadomość SMS informująca o tym fakcie. Czy jednak taka forma ma sens?

Pytanie nie jest bezzasadne. Otóż od dłuższego czasu (także w dniu wczorajszym) przychodzą SMSy informujące o zagrożeniach. Również Urząd Miejski w Chełmku publikuje informację o zagrożeniach. Problem jest jednak innej natury: po otrzymaniu takiego SMSa z ostrzeżeniem bądź po przeczytaniu ostrzeżenia na stronie Urzędu Miejskiego powinno się podjąć kroki ostrożnościowe: pozamykać okna, zdjąć kwiatki z balkonów, przeparkować samochody spod drzew i inne, które pozwolą nam uchronić się przed stratami. W teorii takie ostrzeżenia mają więc sens. Praktyka pokazuje jednak coś zupełnie odwrotnego.

Kilka/kilkanaście ostatnich ostrzeżeń publikowanych przez system i Urząd Miejski nie znalazły potwierdzenia w stanie faktycznym. Ostrzegano o burzach, wichurach, trąbach, gradobiciu. Burze nie nadeszły, gradu nie było, trąby powietrzne nie wystąpiły.. W oczach osób obsługujących system i publikujących informację w materiałach urzędowych taki stan można przyjąć. Przecież mają obowiązek informować o zagrożeniu. Jednak wśród odbiorców takich komunikatów pojawia się dylemat: czy po otrzymaniu kolejnej informacji o zagrożeniu mają ponownie przygotowywać się do niego? Przecież poprzednich kilka/kilkanaście powiadomień okazało się bezpodstawnych?

To tak jak w pewnej bajce, gdy chłopczyk co chwila krzyczał „pali się, pali się!”. Zjeżdżała się straż pożarna i odkrywano, że zagrożenia nie ma. Gdy chłopczyk zobaczył prawdziwy ogień i krzyczał „Pożar! Pożar!” nikt mu nie uwierzył i spaliło się całe jego miasteczko.

Może warto więc, aby gminne i powiatowe centra zarządzania kryzysowego przemyślały swoją politykę. Może nie warto publikować ostrzeżeń na dobę przed ich możliwym nadejściem i kilkuprocentowym prawdopodobieństwem wystąpienia? Może w zamian tego decydować się na publikację ostrzeżenia 2-3 godziny przed jego wystąpieniem gdy prawdopodobieństwo jest już 90 procentowe?

Obyśmy nie znaleźli się w sytuacji w której Centrum Zarządzania Kryzysowego zacznie ostrzegać o niebezpieczeństwie a my mieszkańcy potraktujemy go jak tego chłopczyka z bajki ignorując ich nawoływania. Oby również setki tysięcy czy też miliony przekazywane Centrum Kryzysowego nie okazały się wyrzuconymi w błoto gdy za jakiś czas nikt nie będzie traktował poważnie ostrzeżeń tak jak ma to miejsce dzisiaj.

By admin

One thought on “Sens ostrzeżeń meteorologicznych”
  1. podane przykłady nie mają najmniejszego sensu …Panie redektorze….,aby to wszystko miało sens należałoby wyposażyć każde miasteczko ,czy wieś w mini stacje meteo z której informacje płyneły by do centrali a z tamtąd z powrotem po uwzględnieniu każdych możliwych sytuacji…,ale niestety mamy kase na wszystko tylko nie na takie rzeczy.są miejsca na świecie i to całkiem blisko nas gdzie prognoza pogody zgadza sie plus minus do 5 minut ….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *