Św. Barbara
Św. Barbara

Święta Barbara żyła w III w na terenie dzisiejszej Turcji. Jak mówią przekazy, była bardzo piękną kobietą. Jej ojciec Dioskur był zagorzałym wrogiem chrześcijaństwa, a były to czasy, kiedy wyznawanie religii chrześcijańskiej było zakazane. Ojciec chcąc uchronić swoją córkę przed natrętnymi zalotnikami, zamknął ją w wieży. Jednak co jakiś czas do Barbary przychodził nauczyciel, który opowiadał jej o Jezusie. W tajemnicy przed ojcem przyjęła ona chrzest i postanowiła dla Chrystusa żyć w czystości.

Nie wiadomo, w jaki sposób Dioskur dowiedział się, że rodzona córka przyjęła znienawidzoną przez niego religię. Być może doniósł mu o tym ktoś ze służby; a może Barbara sama mu o tym powiedziała. Sytuację zaognił fakt, że panna odmówiła wyjścia za mąż za wskazanego przez ojca kandydata. Oświadczyła, że jej Oblubieńcem jest Chrystus i Jemu dochowa wiary. Gniew Dioskura był straszny. Najpierw szykanował Barbarę i morzył ją głodem. Sądząc, że dostatecznie zastraszył córkę, kategorycznie zażądał od niej zaprzestania praktyk religijnych i zerwania wszelkich więzi łączących ją z chrześcijaństwem, ona jednak stanowczo odmówiła. Ojciec nie mógł pojąć zachowania Barbary. Im dłużej dziewczyna trwała w wierze, z tym większym okrucieństwem pastwił się nad nią. W końcu zapowiedział, że jeśli nie wyrzeknie się zakazanej wiary, zabije ją.

Wkrótce okazało się, że nie była to czcza pogróżka. Wobec dziewczyny zastosowano tortury, by zmusić ją do wyrzeczenia się wiary chrześcijańskiej – smagano ją biczami, przypalano pochodniami, wleczono po ulicach. Chrystus jednak nie opuścił swej wiernej służebnicy. Objawił się jej w więzieniu i sprawił, że rany w ciągu jednej nocy zagoiły się. Widząc ten cud kobieta, która była więziona razem z Barbarą, nawróciła się. Ostatecznie Barbara została skazana na ścięcie. Wyrok wykonał rodzony ojciec, by przebłagać w ten sposób bogów, od których odwróciła się jego córka.

Zastanawiać może fakt, dlaczego taka młoda, delikatna kobieta stała się patronką górników – ludzi ciężkiej fizycznej pracy. Trzeba powiedzieć, że chociaż może fizycznie była delikatna, to jednak była prawdziwą siłaczką ducha. Bóg przecież nie wymaga od nas abyśmy rozwijali siłę mięśni, ale raczej abyśmy byli mocni duchem. Co to oznacza w praktyce? – pewnie to, że nie trzeba poddawać się lękom, że trzeba bronić wiary nawet wtedy, gdy grozi niezrozumienie czy nawet wyśmianie. Św. Barbara przypomina nam, że wierność Chrystusowi musi kosztować, ale ostatecznie opłaca się ponosić te koszty.

Jest ona patronką nie tylko górników, ale i patronką dobrej śmierci. Jej życie uświadamia nam, że musimy być gotowi w każdej chwili swego życia na śmierć, czyli na spotkanie z Panem. Przypomina, że przyjmowanie Komunii Świętej co niedzielę i częsta spowiedź, są normalną drogą chrześcijanina do tego, aby być gotowym na spotkanie z Panem w każdej chwili – bo życie w bliskości Boga daje nowe spojrzenie na życie i codzienne problemy.

Artyści malarze przedstawiają świętą Barbarę w pięknej szacie, dla podkreślenia jej szczególnego urodzenia, trzymającą w jednej ręce miecz – symbol swej męczeńskiej śmierci oraz kielich z hostią – czyli Chrystusa. Moglibyśmy sparafrazować to przedstawienie do naszego życia: w jednej ręce trzymamy nasze powołanie (bycie ojcem, matką, lekarzem, nauczycielem, górnikiem) – czyli to, co spala nasze ziemskie życie i odbiera je po kawałku – tak jak miecz odbiera gwałtownie; a w drugiej powinniśmy dzierżyć – Chrystusa dla którego to robimy.

Drodzy górnicy w wasze święto pragnę życzyć wam opieki tej świętej patronki – by chroniła was od niebezpieczeństw duszy i ciała oraz pomagała osiągać prawdziwą siłę ducha.

ks. Łukasz Brzeziecki

Materiał pochodzi ze strony:

OswiecimOnline.pl

By admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *